źródło: Tygodnik Ostrołęcki
- Wywieźliśmy już około 600 ton zwęglonych wędlin i mięs. Szacujemy, że zostało jeszcze tysiąc ton - raportował Józef Białowąs, powiatowy lekarz weterynarii. Do wywiezienia jest zatem o 400 ton mniej, niż uważano wcześniej (mówiono o dwóch tysiącach), ale okazało się, że część produktów spłonęła całkowicie.R E K L A M A

Na miejscu pracuje ciągle 72 strażaków i 300 - 400 pracowników JBB. W nocy, bo praca trwa na okrągło, ich liczba zmniejsza się do 150.
- Dziś ostatecznie ugasiliśmy ogień - poinformował Jarosław Wilga, komendant ostrołęckiej PSP. Dodał też, że podczas prac nie doszło do żadnych wypadków. Jak dowiedzieliśmy się od jednego z ratowników, w ciągu dnia do punktu medycznego zgłosiło się tylko kilka osób z niewielkimi skaleczeniami i bólami głowy. Te drugie, to efekt smrodu i upału.
/ zdjęcia /
