źródło: http://andrzejkania.blog.onet.pl/
Szkoda i żal ogromny, ze mała sala w OCK nadal będzie pustostanem i nie będzie cieszyć mieszkańców naszego Miasta. Ale może da się coś jeszcze w tej materii zrobić. Nie wolno się poddawać, trzeba walczyć do końca, przynajmniej ja taką mam zasadą i naturę, nie wiem jak inni ?R E K L A M A
Jako radny miejski i członek ówczesnej Komisji Sportu, Kultury i Turystyki , której przewodniczył Wojtek Zarzycki, bodaj w 2005 roku, odbyliśmy wyjazdowe spotkanie tej Komisji w OCK. Oglądaliśmy stan pustej małej sali i dyskutowaliśmy o jej przyszłości. O ile pamięć mnie nie myli, już wtedy, chyba jednogłośnie, zadecydowaliśmy jako radni, występując do prezydenta Miasta z apelem, o jak najszybsze wykończenie tej sali. Żeby służyła mieszkańcom i Miastu.
Dzisiaj, po trzech latach sytuacja się prawie powtarza i jak widać, skutek może być podobny. Sala nadal może być niewykończonym pustostanem.
Ale sytuacja w moich czasach jako radnego i dzisiejsza, są diametralnie różne. Wtedy to głównie opozycja - czyli PO i PiS monitowały i prosiły prezydenta Miasta o jak najszybsze wykończenie tej sali. Wiadomo, że prawie każda inwestycja w mieście ma także swoją nutkę polityczną. Czasami większą, czasami mniejszą, ale ma.
O to aby aby mała sala w OCK funkcjonowała jak najszybciej zabiega także zaplecze prezydenta - głównie Klub Koalicyjny PiS. Tym bardziej nie rozumiem takiego postępowania Ratusza i traktowania po macoszemu swoich tyłów politycznych. Wiem, ze budżet Miasta nie jest z gumy, ale cóż to jest 1,7 mln rocznie przez 3 lata z budżetu na tę salkę ? Niewiele !
Informacja, że wniosek - projekt "Adaptacji i wyposażenia sali kinowo-konferencyjnej"został odrzucony w pierwszym etapie oceny formalnej jest zastanawiająca. Czyżby znowu brak profesjonalizmu ?!
Deklarowałem i nadal deklaruję swoją szeroko rozumianą pomoc dla Miasta. Także lobując za składanymi wnioskami o fundusze europejskie. Ale jest warunek, wniosek musi być przygotowany w pełni profesjonalnie.
